Prof. Stępińska: Sieć już działa, ale przed nami najważniejszy test

Dodano:
Prof. Janina Stępińska Źródło: Materiały prasowe / Narodowy Instytut Kardiologii
Jest szansa, że elektroniczna karta pacjenta będzie dostępna już na początku 2027 roku. Umożliwi ocenę jakości diagnostyki i leczenia, a za tym mają iść współczynniki korygujące – mówi prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie.

Katarzyna Pinkosz, NewsMed, Wprost: Rok temu została przyjęta ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), która rozpoczęła zmianę organizacyjną w opiece nad chorobami układu krążenia. Co w czasie tego roku udało się osiągnąć? A co jeszcze nie działa tak, jak powinno?

Prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii, przewodnicząca Krajowej Rady Kardiologicznej: Ustawa określiła zasady funkcjonowania i monitorowania jakości, sposób finansowania sieci oraz prowadzenie leczenia na podstawie elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej (e-KOK). Idziemy mniej więcej zgodnie z planem. W drugiej połowie 2025 roku zaplanowana była kwalifikacja ośrodków do Sieci – to się udało. W lipcu 2025 r. mieliśmy już pierwszą listę ośrodków KSK: wykaz został ogłoszony przez prezesa NFZ, z określeniem poziomu referencyjności ośrodków na okres trzech lat. Były pojedyncze odwołania, jednak generalnie ta kwestia została już określona.

Bardzo ważnym etapem dla pacjentów było wyznaczenie koordynatorów opieki kardiologicznej. Placówki na drugim i trzecim poziomie, czyli OK II i OK III, miały wyznaczyć koordynatorów. To również udało się zrobić. Jednocześnie udoskonalany jest system KSK. Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej generowana i obsługiwana w systemie KSK jest zaplanowana jako obowiązkowa od 1 stycznia 2028 roku, jednak prace nad nią przyspieszyły. Jest już na zaawansowanym etapie prac i jest szansa, aby była dostępna wcześniej, na początku 2027 roku. Umożliwi ona ocenę jakości diagnostyki i leczenia, a za tym mają iść współczynniki korygujące.

Narodowy Instytut Kardiologii pełni rolę ośrodka koordynującego funkcjonowanie KSK. Mamy przypisane role, które dotyczą zarówno przestrzegania standardów klinicznych, jak i monitorowania systemu. Instytut jest zobowiązany, by wspólnie z NFZ analizować wskaźniki jakości opieki. Wyznaczenie właściwych, łatwych do uzyskania, niezbyt licznych wskaźników jakości nie jest proste. Trudności wynikają między innymi z faktu, że proces leczenia prowadzony jest nie w jednym, a w kilku ośrodkach. Tym samym ocena odległych wyników leczenia nie wynika z jakości jednego, ale kilku ośrodków. Po zakończeniu 2026 roku będziemy przekazywali Krajowej Radzie Kardiologicznej ocenę obecnych wskaźników i będziemy je ewentualnie modyfikować.

W kontekście zmian założeń Krajowej Sieci Kardiologicznej dyskutowana jest jeszcze kwestia izb przyjęć i SOR-ów. Wpływają w tej sprawie pytania do Krajowej Rady Kardiologicznej oraz do Ministerstwa Zdrowia. Izba przyjęć lub SOR są obowiązkowe już od ośrodków poziomu drugiego. Niektóre ośrodki zgłaszają problemy wynikające z tego, że NFZ nie chce kontraktować izb przyjęć lub SOR, jeśli w tym samym budynku istnieje szpital, który ma już izbę przyjęć lub SOR. Bywa, że niektóre ośrodki poziomu drugiego, funkcjonujące z pracownią hemodynamiki czy radiologii zabiegowej, nie mają własnych izb przyjęć, tylko korzystają z izb przyjęć szpitali znajdujących się w tej samej lokalizacji. Myślę, że w tym zakresie może dojść do modyfikacji kluczowych zaleceń dotyczących organizacji opieki kardiologicznej i postępowania klinicznego.

Ważne jest, żeby wstępna ocena kliniczna i diagnostyka pacjenta były wykonywane na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) lub ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) i żeby tam wskazywano właściwy ośrodek leczący – w zależności od tego, czego dotyczy problem. Przed skierowaniem do ośrodka na poziomie drugim i trzecim niezbędny jest kontakt z koordynatorem, który ustala termin wizyty lub procedury, zgodnie z potrzebami klinicznymi pacjenta. Nie wszędzie jeszcze ten dostęp do harmonogramów jest pełny, jednak 2026 rok jest przeznaczony na „dopięcie” tego systemu.

Z perspektywy pacjenta największą zmianą będzie właśnie to, że nie będzie już musiał sam szukać odpowiedniego ośrodka i terminu leczenia?

Tak powinno być. Rola koordynatorów była bardzo wysoko oceniana przez pacjentów w przeprowadzonym pilotażu KSK. Za kilka miesięcy zobaczymy, czy udało się zrealizować wszystko, co było założone na 2026 rok. Najważniejszą sprawą jest Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej, która ułatwi nam opiekę nad pacjentem. Problem z e-KOK polega na tym, żeby jak najwięcej informacji w elektronicznej karcie mogło być pobieranych automatycznie, a nie musiało być wprowadzanych ręcznie – i nad tym właśnie pracują eksperci z Centrum e-Zdrowia.

E-KOK w połączeniu z Centralną e-Rejestracją stanowić będzie narzędzie niezbędne do właściwej koordynacji i realizacji założeń Krajowej Sieci Kardiologicznej.

Od ponad dwóch lat kieruje Pani Narodowym Instytutem Kardiologii. Jak w tym czasie zmienia się Instytut? Duże znaczenie miały w tym środki z Krajowego Planu Odbudowy?

Środki z KPO dla medycyny są niesamowicie ważne. Dzięki nim udało się zrealizować wiele inwestycji, począwszy od zupełnie podstawowych, jak np. wymiana dużej części łóżek, poprzez unowocześnienie sal operacyjnych aż po zakup najnowocześniejszego tomografu komputerowego SOMATOM Force. Narodowy Instytut Kardiologii jest liderem w zakresie nieinwazyjnego obrazowania w kardiologii. Nowy tomograf komputerowy zwiększa możliwości diagnostyczne, zarówno w zakresie tętnic wieńcowych, czyli nieinwazyjnej koronarografii, jak i w badaniach tomograficznych aorty, wad zastawkowych serca, wad wrodzonych serca i naczyń, ułatwia kwalifikację do zabiegów w chorobach strukturalnych. Nowoczesny tomograf komputerowy poprawi jakość badań i zwiększy bezpieczeństwo pacjentów dzięki znacznie mniejszej dawce promieniowania i mniejszej ilości kontrastu potrzebnego do wykonania badania.

Dzięki bardzo szybkiemu obrazowaniu i wysokiej jakości uzyskiwanych obrazów będziemy mogli wykonywać więcej badań niż dotychczas, skracając jednocześnie czas oczekiwania pacjentów na diagnostykę. Na modernizację infrastruktury NIKARD otrzymał dofinansowanie ze środków KPO w wysokości 29 999 999 zł. Wykorzystanie środków z KPO zmieniło standard leczenia. Otrzymaliśmy również środki z KPO na przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej ochrony zdrowia poprzez dalszy rozwój usług cyfrowych w NIKARD w wysokości 11 931 305,29 zł w ramach przedsięwzięcia „Przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej ochrony zdrowia poprzez dalszy rozwój usług cyfrowych w Narodowym Instytucie Kardiologii Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie”. Realizacja przedsięwzięcia usprawniła procesy kliniczne i administracyjne, zwiększyła bezpieczeństwo danych pacjentów oraz poprawiła dostęp do informacji medycznych, przynosząc wymierne korzyści pacjentom, personelowi medycznemu i całemu systemowi ochrony zdrowia.

Co jest w tej chwili największym wyzwaniem?

Redukcja wycen świadczeń kardiologicznych i zmniejszenie ryczałtu. Bardzo korzystne są środki z KPO, jeśli chodzi o finansowanie inwestycji, a z drugiej strony złą wiadomością, zwłaszcza dla ośrodków monoprofilowych, takich jak nasz, jest obniżenie finansowania.

To jest problem, bo z jednej strony jesteśmy wysoko specjalistycznym ośrodkiem, mamy potencjał – zarówno kadrowy, jak i sprzętowy, tak więc merytorycznie jesteśmy na wysokim poziomie. A z drugiej strony zmniejszenie ryczałtu i redukcja wycen kardiologicznych nie pozwalają na wykorzystanie potencjału – musimy ograniczać wykonywanie procedur.

Trudno się pogodzić z koniecznością ograniczania świadczeń wiedząc, że choroby układu krążenia stanowią w Polsce nadal najczęstsza przyczynę zgonów, a postęp w kardiologii w ostatnich 50.latach przełożył się na wydłużenie życia o około 17 lat.

Liczymy na to, że ta sytuacja się poprawi. Dużo obiecuję sobie po słowach premiera o dodatkowych środkach w przyszłorocznym budżecie. Mam nadzieję, że my też będziemy beneficjentami tych środków, zważywszy na to, jak wiele osób oczekuje na leczenie w Narodowym Instytucie Kardiologii.

Pewne inwestycje są rozłożone w czasie. Zanim zaczęłam kierowanie Instytutem rozpoczęta została – dzięki środkom z wieloletniego planu inwestycyjnego – wielka inwestycja obejmująca m.in. budowę Centrum Kardiologii Ambulatoryjnej. Jest to bardzo nowocześnie zaplanowany budynek, a samo centrum wpisuje się w strategiczne kierunki rozwoju sektora ochrony zdrowia polegające na odwracaniu piramidy świadczeń poprzez wzmacnianie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rozwój opieki koordynowanej oraz wykorzystanie nowoczesnych technologii telemedycznych. Budowa Centrum Kardiologii Ambulatoryjnej stanowi element zmiany modelu organizacji opieki nad pacjentem kardiologicznym poprzez przesunięcie ciężaru prowadzenia pacjenta z poziomu leczenia szpitalnego do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Do tej pory wykonywaliśmy 80 tys. wizyt kardiologicznych rocznie, a Centrum Kardiologii Ambulatoryjnej dawałoby nam w niedługim czasie możliwość wykonywania 140 tys. wizyt rocznie. Planujemy jego otwarcie w styczniu 2027 roku. Póki co, nie mamy jednak decyzji o zwiększeniu kontraktu – i zapewne nie dostaniemy go na taką liczbę wizyt. Mamy natomiast grupę ekspertów, która będzie docelowo pracowała w Centrum Kardiologii Ambulatoryjnej.

Nasza sytuacja finansowa nie jest prosta. Mimo to NIKARD Państwowy Instytut Badawczy po raz kolejny otrzymał kategorię naukową A+ – tak jak przez dziewięć ostatnich lat. Kategoria naukowa A+ to najwyższa ocena jakości działalności naukowej, jaką w Polsce można przyznać konkretnej dyscyplinie w ramach ewaluacji przeprowadzanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pozycja Instytutu jest ustabilizowana w świecie naukowym. Bardzo dziękuję pracownikom naukowym, ale również całemu zespołowi NIKARD. Bez zaangażowania wszystkich nie byłoby to możliwe.

Bardzo rozwijamy się, jeśli chodzi o cyfryzację. Jesteśmy centrum doskonałości w leczeniu wad serca u dorosłych. Będą się u nas szkolić lekarze z Polski, ale też z innych krajów Europy, jeśli chodzi o mechaniczne wspomaganie serca. Mamy w tym największe doświadczenie i bardzo dobre wyniki w tej populacji ciężko chorych pacjentów. Tak więc Narodowy Instytut Kardiologii utrzymuje swoją mocną pozycję. Wyzwaniem są jednak finanse.


Prof. dr hab. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii-PIB przewodnicząca Krajowej Rady Kardiologicznej, prezes PTK w latach 2011-2013

Źródło: NewsMed / Wprost o Kardiologii 2026
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...